
W oststnim w tym roku meczu o mistrzostwo III ligi Podlasko-Warmińsko-Mazurskiej druzyna z Morąga zremisowała na własnym terenie z Mrągowią 1:1. Licznie zgromadzona publiczność w tym dniu zobaczyła dobre, stające na wysokim poziomie widowisko piłkarskie. Jako pierwsi do ofensywy przeszli piłkarze z Morąga. Na efekty nie trzeba bylo długo czeka. Już w 13 minucie Daniel Madej zdobył prowadzenie pos sprytnie rozegranym rzucie wolnym. Huragan po zdobyciu gola nie spoczął na laurach i dalej konstruował grozne akcje zaczepne. W 40 minucie doszło do jadnej z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji w meczu. Andrzej Jaroń wpadł z futbolówką w pole karne gości i został sfaulowany przez obrońcę z Mrągowa. Wydawało się że powinien być ewidentny rzut karny. Jednak nic z tego. Arbiter nakazał grać dalej i skończyło sie tylko na protestach gospodzarzy i strach Mrągowian.
W drugiej części meczu miała miejsce kolejna kontrowersyjna sytuacja. Sędzia podyktował rzut karny dla gości w 49 minucie. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Tomasz Strzelec i goście wyrównali na 1:1. Do końca spotkania Morążanie zaciekle atakowali ale nie udałosę zdobyć zwycięskiej bramki.
redakcja, 17-11-2010, odsłon: 238