Co roku 1 kwietnia jest okazją do dobrej zabawy, przyprawionej dozą niewybrednego humoru. Zobaczymy, czym zaskoczą nas dziś Morążanie, a na razie póki co krótka informacja o dzisiejszym święcie.
W Wielkiej Brytanii nazywany jest Dniem Głupca, we Francji Dniem Ryby, a w Rosji - Dniem śmiechu. Zwyczaj ten pochodzi ze starożytnego Rzymu. Jednak wzajemne oszukiwanie się powinno trwać tylko do południa. Niektórzy nie przywiązują wagi do tego święta a dla niektórych prima aprilis się po prostu nigdy nie kończy.
Żarty medialne....
Hamburgery tylko dla leworęcznych. Jednym z zabawniejszych primaaprilisowych żartów w mediach były doniesienia „USA Today” z 1998 roku. Podobno Burger King wprowadził do sprzedaży wersję hamburgerów, przygotowaną specjalnie dla osób leworęcznych. Zawartość takiego przysmaku miała wypadać prawą stroną kanapki. Ludzie uwierzyli w newsa, zaczęli nawet masowo zamawiać nowe, wygodniejsze dla leworęcznych, burgery. Podobno niektórzy zażądali takiej samej wersji dla osób praworęcznych.
Zapach przez odbiornik. W 1965 roku BBC rzekomo wprowadziło nową technologię, pozwalającą na przesyłanie zapachów przez fale radiowe do wszystkich widzów. Wielu z nich podobno skontaktowało się z BBC, aby pochwalić stację i pogratulować innowacyjnego pomysłu. Sfingowany wynalazek okazał się być wielkim sukcesem. W 2007 roku na stronie internetowej BBC oszustwo zostało powtórzone w wersji online.
Adam Małysz bez wąsów. Dowcipy bardziej znane to na przykład doniesienia o:
zgoleniu przez Adama Małysza jego słynnych wąsów (poinformował o tym "Fakt"
w 2009 roku)
Takich zartów tego dnia jest zazwyczaj bardzo dużo....jednak jak to w życiu bywa nie wszyscy są ich zwolnennikami....Co czasem widac i słychac........Nasza relacja z morąskich żartów już dziś wieczorem zapraszam
redakcja, 02-04-2011, odsłon: 496