Dzisiaj dyżur pełni

dyzury aptek

ANIA

ul. Mickiewicza 38c/1

Morąg archiwalny

www.brodiuk.pl

Kursy walut

«
»
NBP
2018-10-17
USD
3.7123
0.23%
EUR
4.2936
0.04%
CHF
3.7456
-0.13%
GBP
4.8794
-0.16%

Warto odwiedzić

olx logo
next jobs
prusowie
banner morag
banner lot
banner slonecznik

Facebook

Szukaj

Gościmy

Odwiedza nas 281 gości oraz 0 użytkowników.

Wasze komentarze

  • Nie obchodzi mnie szpital w Ostródzie , tylko nasz w Morągu .zamknięta pediatria , szpital wypadł ...

    Czytaj więcej...

     
  • To miał być popis erudycji i elokwencji chyba.... a wyszedł popis ignorancji.

    Czytaj więcej...

     
  • Kandyduję do Sejmiku Województwa. Dla mnie ważne jest, że mam 3 dzieci i pracuję zarówno w firmie jak ...

    Czytaj więcej...

     
  • Czy ten artykul jest sponsorowany?? Zreszta jak kazdy artykul. Byle szukać dziury w calym. Takie Pana ...

    Czytaj więcej...

     
  • Komentarz rzeczywistości tyleż ciekawy co merytoryczny, wcale znaczy. Wbrew tenu co wypisuje Pan ...

    Czytaj więcej...

17 autyzm

01-banner_emorag.jpg 01-banner_gminamorag.jpg 01-banner_kur.jpg 02-banner_widzimisie.jpg 03-banner_euromax.jpg 04-banner_wyp_row.jpg 06-banner_jopek.jpg 20-banner_emorag.jpg

JOANNA KUCABA - HISTORIA ZDEGRADOWANEJ ODDZIAŁOWEJ

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

14 szpital1W czwartek, 09.08.2018 miałem przyjemność przeprowadzić wywiad z Panią Joanną Kucaba – oddziałową chirurgii ogólnej ostródzkiego szpitala, oddziałową do dnia 25 czerwca tego roku, do 6 lipca pracownicą tejże placówki. Joanna Kucaba- wiek – kobiety o wiek się nie pyta, od 26 lat, czyli od chwili uzyskania dyplomu pielęgniarki pracownica ostródzkiego ZOZ-u, od 1996 r. zatrudniona na chirurgii, od 2009 r. do 25 czerwca tego roku oddziałowa chirurgii ogólnej ostródzkiego szpitala. Tego właśnie dnia zdegradowana ze stanowiska, zdegradowana po dziewięciu latach na stanowisku.

W jaki sposób dowiedziała się Pani o degradacji? O przesunięciu na inne stanowisko?
- Przyszłam rano do pracy, wszystko standardowo – odprawa, obchód lekarski, zalecenia, cały rytm pracy jak co dzień. Gdzieś około godz. 9 zostałam wezwana do pani dyrektor ds. pielęgniarstwa Małgorzaty Zalewskiej, gdzie otrzymałam pismo pt. „Czasowe powierzenie innej pracy”, z którego dowiedziałam się, że na podstawie art. 42 & 4 k.p – „powierzam Pani w okresie od dnia 25 czerwca do dnia 29 czerwca wykonywanie pracy na stanowisku mgr. pielęgniarstwa ze specjalizacją, ze względu na szczególne potrzeby pracodawcy, zapewnienie obsady w Poradni Chirurgii Urazowo - Ortopedycznej”. Dostałam to pismo, od razu otrzymałam też przeszeregowanie.

Jaki powód przesunięcia Pani podał pracodawca?
Oczywiście zapytałam o powód takiego postanowienia, co się stało. Pani dyrektor Małgorzata Zalewska nie miała zastrzeżeń co do mojej pracy, powiedziała, że zawsze była zadowolona ze współpracy ze mną, że bardzo dobrze wypełniałam swoje obowiązki, ale że nowy ordynator, Dariusz Marcińczyk skarżył się na to, że nie układa się współpraca ze mną. Notabene zatrudniony od 1 kwietnia tego roku w tej placówce, tak więc nawet nie zdążyliśmy się poznać i poukładać sobie pracy. Taki był oficjalny powód mojej degradacji. . Usłyszałam również, że byłam wielokrotnie ostrzegana aby nie wypowiadać się przy prezesie o różnych niepokojących mnie sprawach, że lepiej nie poruszać tych tematów. No i niestety to nie poskutkowało. W ten sposób zakończyła się moja kariera na oddziale

Czy wcześniej odbierała Pani jakieś sygnały, informacje od pracodawcy o niezadowoleniu z Pani pracy, jakieś naciski?
Tak. Na ostatnim spotkaniu w dniu 19.06.2016 r. u Pana Prezesa z oddziałowymi dowiedziałam się, że Prezes nie widzi już współpracy ze mną bo jak to on powiedział "działam na niekorzyść szpitala i oddziału” ponieważ napisałam podanie o jednorazową premię motywacyjną dla pracowników oddziału chirurgii ogólnej za okres pierwszego kwartału tego roku. Zwróciłam się o symboliczne 100 złotych jednorazowo dla wyznaczonych osób. Zależało mi na tym, aby pracownicy odczuli, że są potrzebni i doceniani. Żeby wiedzieli, że pracodawcy na nim zależy. Moje działania wynikały z faktu gdyż początek roku był trudny dla chirurgii, ponieważ jak wszyscy pamiętamy były braki w kadrze lekarskiej i personel pielęgniarski był obciążony większą odpowiedzialnością i zaangażowaniem na oddziale, ponieważ brakowało wsparcia lekarskiego. Prezes nie wyraził zgody na premię i dostałam upomnienie za takie pomysły. Nie należę do ludzi, którzy pozwalają sobą manipulować i dawać się zastraszać, zawsze mówiłam prawdę i gardziłam wszelkimi układami i zależnościami od innych. Nie podobało się to kierownictwu szpitala wiec "utarto mi nosa" degradując mnie ze stanowiska. Zawsze mówiłam, że lepiej komuś wejść w drogę niż w d….

Pani Dyrektor d.s Pielęgniarstwa próbowała jeszcze szukać innych powodów mojej degradacji, a to zaginięcie protezy zębowej pacjenta na oddziale, a to skarga na oddział firmy cateringowej dostarczającej posiłki dla pacjentów do szpitala, po brak współpracy z ordynatorem, który notabene temu zaprzeczył. Więc możemy się domyślić, że była to decyzja Prezesa.

Czy były jakieś szanse aby po tym okresie wróciła Pani na zajmowane stanowisko, tj. na stanowisko oddziałowej chirurgii ogólnej?
Nie było na razie o tym mowy. Otrzymałam tylko pismo, że już tego dnia, natychmiast mam przejść do poradni urazowo- ortopedycznej . Dowiedziałam się również, że już na moje stanowisko przechodzi Pani z tejże poradni. Tak więc, w chwili gdy otrzymywałam "czasowe powierzenie pracy" już była kandydatka na moje stanowisko. Dlatego nawet nie widziałam szans powrotu na stanowisko oddziałowej a nawet pracy na tym oddziale.


Czy wiadomo Pani coś o tym aby wcześniej był rozpisany konkurs na stanowisko oddziałowej?
Nie, absolutnie nic mi nie wiadomo, (jako redakcja również nie znaleźliśmy żadnej informacji w mediach, a zgodnie z Ustawą o Działalności Leczniczej, mówimy tutaj o konkursach organizowanych w zakładach niebędących przedsiębiorcami, czyli o samodzielnych niepublicznych. Ustawa ta mówi nam, na jakie stanowiska mogą być organizowane konkursy, a są to: stanowisko kierownika zakładu, zastępcy kierownika, stanowisko naczelnej/przełożonej pielęgniarek oraz stanowisko pielęgniarki oddziałowej. Na te stanowiska obligatoryjnie powinny być przeprowadzone konkursy.).
Chciałabym dowiedzieć się na jakich zasadach można wykonywać spokojnie zawód w szpitalu, swoją pracę, aby nie narazić się Panu Prezesowi, który chyba nie przestrzega kodeksu pracy i umów, które podpisał z Narodowym Funduszem Zdrowia, że nie obowiązują go żadne konkursy na stanowiska. (przyp. redakcji- mowa o prezesie Januszu Bonieckim). Nie wiem na jakiej zasadzie moja następczyni objęła moje stanowisko, jakie posiada , doświadczenie, nigdy nie pracowała na oddziale chirurgii ogólnej. Dziwię się, że od razu powierzono jej obowiązki oddziałowej.


Myślała Pani aby iść z tym wszystkim do sądu pracy?
Nie, nie chcę walczyć z przysłowiowymi "wiatrakami". Do przedstawicieli szpitala; do prezesa i do dyrektor ds. pielęgniarstwa nie docierają żadne argumenty. Myślę, że w tej sprawie odbiłabym się tylko od ściany. Nie chodzi tylko o to, że straciłam stanowisko. Byłam na tym stanowisku dlatego, że pracowałam długo na tym oddziale, miałam akceptację całego zespołu i pielęgniarskiego i lekarskiego. Do tej pory współpraca nam się układała bardzo dobrze, rozumieliśmy się. Każdy mówił, ze jest fajna atmosfera i rzeczywiście tak było. Dbałyśmy o to aby pacjenci byli zadowoleni, aby do pacjenta podchodzić z szacunkiem, aby wszystko było na najwyższym poziomie. Nie poszłam do sądu pracy bo nie zniżę się do tego poziomu. Chcę mieć święty spokój. Poszli mi na rękę, nie miałam trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia tylko za porozumieniem stron. Pierwszy raz od 26 lat byłam na zwolnieniu chorobowym i to ze względów emocjonalnych. Emocje, psychika nie pozwoliłyby mi normalnie pracować, bez narażania pacjenta. Wtedy też podjęłam decyzję, że już nie wrócę do tego szpitala. Nie chcę pracować w miejscu, w którym nie szanuje się człowieka, jego poglądów, doświadczenia i zaangażowania w pracy, gdzie liczy się brak zasad, tupet i wazeliniarstwo.


Ale gdyby był korzystny dla Pani wyrok sądu mogłaby Pani otrzymać przywrócenie na uprzednio zajmowane stanowisko, ewentualnie zadośćuczynienie finansowe.
Jak na razie pożegnałam się z tym szpitalem, nie myślę aby do niego wracać. Dlatego zrezygnowałam z pracy natychmiast, kosztem własnej pensji i zarobków, bo cały miesiąc nie otrzymywałam żadnych pieniędzy ( przyp. red. – Pani Joanna rozwiązanie umowy za porozumieniem stron w trybie natychmiastowym). Wszystko, aby już się nie denerwować, nie patrzyć na tych ludzi. Za bardzo jestem związana z tym szpitalem emocjonalnie, pracowałam tu całe życie, od początku mojej kariery zawodowej. Nie mogę patrzyć na to jak to wszystko się burzy, na postępującą destrukcję wśród personelu, że nie ma z kim rozmawiać, atmosfera w pracy jest bardzo ważna, bo wtedy chce się pracować i dawać z siebie wszystko. Atmosfery, której aktualnie nie ma bo dyrekcja o to nie dba. Mieliśmy swój zespół na oddziale, pracowało nam się bardzo dobrze …. Ale to wszystko zepsuli.


Jak związki zawodowe odniosły się do Pani degradacji?
Nie było żadnej reakcji. Nie należę do związków. Wcale do związku się nie odnosiłam. Z tego co wiem były tylko komentarze, że wszyscy są zszokowani tą decyzją. Dziewczyny, z którymi pracowałam tyle lat, były zdegustowane. Jak odbierałam papiery każdy ze mną porozmawiał, nie mógł uwierzyć w to co się stało, wszyscy mi dziękowali za współpracę. Pani dyrektor mówi, że ma związane ręce i nie może nic w tej sprawie zrobić bo … podejrzewam, że jakby ona nie podjęła tej decyzji to również "poleciałaby".


Jaka była reakcja współpracownic, koleżanek z pracy, z oddziału?
Jak dziewczyny dowiedziały się o mojej degradacji, to pomimo wolego przyszły z domów, prosiły ordynatora o wsparcie. Chciały zrobić zebranie aby poznać powód tego wszystkiego, dlaczego tak postąpiono. Wszystkie byłyśmy w szoku, nikt nie miał siły pracować. Był to poniedziałek, niefortunny dzień, po weekendzie, bardzo dużo pacjentów, dużo rzeczy się dzieje. Było to stwarzanie zagrożenia dla pacjentów. Czułyśmy się rozbite w tym dniu, nikt z nami nie porozmawiał, była to bardzo nagła decyzja, dyrekcja nie chciała rozmawiać z pracownikami. Nikt nie wytłumaczył nam zaistniałej sytuacji, że może nikt nie chciałby tych zmian, dlaczego została narzucona dziewczyna, która nie została zaakceptowana, która nie posiada wiedzy koniecznej do pracy na tym oddziale. Dlaczego wcześniej była uzgodniona na to stanowisko. Na jakiej podstawie, kiedy odbył się konkurs? Uważam, że są to prywatne zagrania prezesa, z którymi się nie godzę.


Gdyby wtedy padła propozycja angażu na stanowisko pielęgniarki przemyślałaby to Pani?
Wtedy jeszcze przemyślałabym to, ale analizując to wszystko na chłodno, że nikogo nie szanują z pracowników to raczej nie.


O co ma Pani żal do byłego pracodawcy?
To, że zostałam zdegradowana to mogę przyjąć na przysłowiową klatę. Nie przyrasta się do siedzenia ani do stanowiska. Mam żal o to w jaki sposób to zrobiono, nie podając przyczyny, dlaczego dowiaduję się w ostatniej chwili, dlaczego w ten sposób. Nikt ze mną nie rozmawia, nowy ordynator o tym fakcie wiedział wcześniej, też nawet słowa mi nie powiedział, nie uprzedził. Czuję się urażona, nie mam z kim z kierownictwa szpitala rozmawiać, nie mam do czego wracać. Wyrzucono mnie po wielu latach pracy, którą uważam, że wykonywałam najlepiej jak potrafiłam. Tak się z ludźmi nie postępuje. Można powiedzieć, że zaszłam za skórę Prezesowi za słowa, które powiedziałam. Prezes nie miał na tyle przyzwoitości aby ze mną porozmawiać, uważam że nie jestem nikim aby być tak traktowaną. Pani dyrektor też niejasno się wyraziła dlaczego jestem zdegradowana. Przesunięcie mnie na stanowisko w poradni ortopedycznej, gdzie nie jest to moja działka jest to taki brak szacunku wobec mojej osoby, że nie godzę się z tym. Byłam przekonana, że może przejdę na zmiany, że może jednak będę pracować na chirurgii, którą uwielbiam, czym żyłam całe życie. Okazało się, że nawet nie miałam szansy tam wrócić, że jednak nie będę pracować na tym oddziale.


Gdzie teraz Pani pracuje, na jaki stanowisku?
Obecnie pracuję w szpitalu MSWiA w Olsztynie na chirurgii onkologicznej. Docelowy angaż mam na stanowisko pielęgniarki odcinkowej na nowo tworzonym oddziale urologii, który ma zacząć funkcjonować za miesiąc.


Jakby zmienił się zarząd szpitala czy wróciłaby Pani do pracy do Ostródy?
Byłaby to trudna decyzja. Tyle ludzi stąd odeszło,…. Każdy się rozejdzie, każdy znajdzie nową drogę, ciężko wymagać aby ktoś tu powrócił. Zbyt wielu pracowników musiało odejść, dobrych, wykwalifikowanych fachowców w swoich dziedzinach, zżytych z tym szpitalem, że nie wiem czy byłoby do czego wracać. Wraz ze mną z oddziału odeszły dwie pielęgniarki z bardzo długim stażem, jedna jest dwa lata przed emeryturą, trzecia jest w trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia z pracy, wszystkie teraz będziemy pracować na jednym oddziale w Olsztynie. Nawet te personalne posunięcia skłaniają do zastanowienia się nad faktem, że w Ostródzkim szpitalu dzieje się coś niedobrego. Za żadnego Prezesa nie było takich zmian kadrowych, tylu doświadczonych, wykwalifikowanych pracowników nie odeszło. Więc należy zadać sobie pytanie ,,Quo vadis” Prezesie? Zmiany podobno są dobre, ale zmiany na lepsze, a nie na gorsze. A moim zdaniem w obecnej sytuacji w kraju, gdzie każdy szpital boryka się z brakami personelu wykwalifikowanego to postępowanie Prezesa jest dalece zastanawiające, czemu to ma służyć. Czy pacjenci będą w przyszłości mieli się gdzie bezpiecznie leczyć?

Dziękujemy za rozmowę Pani Joannie Kucaba.


Naszych czytelników zachęcam do głębokiego zastanowienia się, do analizy jacy ludzie rządzą w ostródzkim szpitalu - PZOZ S. A. Do czego prowadzą ich działania? Gdzie dobro szpitala, dobro pacjenta? Kto pozwala, kto toleruje taki stan rzeczy.
Wg. mnie potrzeba będzie wielu lat aby odbudować kadrę medyczną szpitala do stanu sprzed dwóch lat.

 

Niezależne media – e-morąg Przemysław Kubiak

 

14 szpital2

14 szpital2

14 szpital2

14 szpital2

14 szpital2

reklama

Dodaj komentarz
Regulamin komentarzy
Uwaga: redakcja www.e-morag.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze znajdujące sie poniżej. Wszelkie próby obrażania kogoś lub nadużycia będą usuwane przez administratora serwisu.


Kalendarz

Październik 2018
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Obiadek na dziś

Dzisiaj w menu:

Zestaw nr 1
Zupa:Kapuśniak z kiszonej kapusty
Danie głównepierogi różne rodzaje, surówka

Zestaw nr 2
Zupa:pomidorowa z makaronem
Danie głównekotlet schabowy, ziemniaki z koperkiem, surówki

Zestaw nr 3
Zupa:Jarzynowa
Danie główne kotlet mielony, ziemniaki z koperkiem, marchewka z groszkiem

Zestawy obiadowe
w cenie od 9,99zł + 1zł soczek
od godziny 10:30 do 17.

SMACZNEGO !!!

Komunikcja

przewozy pks
przewozy pks
przewozy pks
przewozy pks
 

Nowości w sklepie

jednoslady

Sklep czynny
pon.-pią. - 9:00 -17.00
sob. - 9:00 - 14:00 
ZAPRASZAMY !!!

Pogoda

Zarowski
Stal złom
Piekarnia